Nie książka, a laptop

Tradycyjne podręczniki powoli odchodzą do lamusa. Coraz więcej szkół wykorzystuje nowoczesne technologie by uczniowie lepiej przyswajali wiedzę. W USA trwa właśnie kampania mająca na celu zachęcenie dyrektorów szkół do korzystania możliwości jakie dają im techniczne nowinki.

W Empire High School znajdującej się w miasteczku Vail w stanie Arizona, uczniowie pracują na komputerach dostarczanych im przez szkołę. Odrabiają na nich prace domowe, a także wysłuchują specjalnych podcastów nagranych przez nauczycieli. Podobnie jest w Cienega High School, gdzie wszyscy studenci posiadający laptopy mogą zapisać się na specjalne wirtualne sekcje angielskiego czy historii. Ponadto szkoła rozpoczęła także program o nazwie “Ponad Podręcznikami”, który ma na celu zachęcić nauczycieli do częstszego używania podczas lekcji prezentacji multimedialnych czy też materiałów video. Takich szkół w samych Stanach Zjednoczonych z roku na rok jest coraz więcej.

Jak narazie podręczniki nadal pozostają ważną częścią procesu nauczania, jednak jak przewidują sami nauczyciele, w ciągu najbliższych kilku lat mogą zostać wyparte przez ich wirtualne odpowiedniki czy też edukacyjne gry.

“Przewiduję że już za pięć lat, większość uczniów będzie korzystać z elektronicznych wersji książek, są znacznie lepsze niż tradycyjne podręczniki” – zaznacza William M. Habermehl, kierownik jednej ze szkół w Orange County – “Szkoły które nie dostosują się do nowego porządku mogą stracić zwolenników”- dodaje.

Również gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger zapowiedział niedawno że już niedługo w kilku szkołach rozpocznie program zamiany książek do matematyki na ich “open source’owe” wirtualne wersje. Za tym pomysłem przemawiają kwestie finansowe, według gubernatora będzie można zaoszczędzić nawet setki milionów dolarów. Schwarzenegger zapowiedział że nowe rozwiązanie pomoże uczniom uwolnić się od “ciężkich, drogich i przestarzałych” podręczników.

Jednak upowszechnienie wirtualnych książek do nauki to nie wszystko. Dla wielu ekspertów to jedynie początek technologicznej rewolucji w szkołach. “Powinniśmy zwrócić uwagę na bardziej interaktywne sposoby nauki z wykorzystaniem wszelkiego rodzaju filmików, ćwiczeń czy też gier” – wyjaśnia Marina Leight z Centrum Wirtualnej Edukacji, zajmującego się promocją nowych metod nauczania.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry