Zdrowe żywienie w szkołach - jak jest w Warszawie?
05 gru 2013 14:16 |
Domi
w Wydarzenia
konferencja warsztaty zdrowe żywienie żywienie w szkołach szkolne smaki
Młodym Polakom grozi epidemia otyłości. Tempo przyrostu dzieci z nadwagą i otyłością jest dziesięciokrotnie większe niż w Stanach Zjednoczonych. Z badań wrocławskiego oddziału SWPS wynika, że stałym elementem diety małych Polaków są łakocie. Dzieci wypijają każdego dnia ok. dwóch szklanek słodzonych napojów i dwa razy dziennie sięgają po słodkie oraz słone przegryzki. W ich diecie brakuje natomiast warzyw, owoców, ziół i innych pełnowartościowych produktów. Sklepiki szkolne nie są wyposażone w zdrowe produkty, a jadłospisu na stołówkach szkolnych nie układają dietetycy.
Czas na Warszawę
W ramach projektu „Szkolne Smaki” zaplanowano dziesięć konferencji w całej Polsce, osiem z nich już się odbyło. Uczestniczyli w nich m.in. dyrektorzy szkół, nauczyciele, szkolni kucharze, a także przedstawiciele samorządów oraz dzieci, które na specjalnych warsztatach uczyły się jak przygotowywać zdrowe posiłki i łączyć produkty. Tym razem całodzienna konferencja, połączona z warsztatami kulinarnymi, zawitała do Warszawy. Partnerami ogólnopolskiej akcji są m.in.: Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Rzecznik Praw Dziecka, Ośrodek Rozwoju Edukacji, Polskie Towarzystwo Dietetyki.
Jak jest w warszawskich szkołach?
- Dyrektorzy szkół z województwa mazowieckiego, którzy zgłaszali się na naszą konferencję, musieli wypełnić szczegółową ankietę, dotyczącą kondycji stołówek i sklepików szkolnych oraz sposobów odżywiania dzieci w szkołach. W badaniu wzięło udział 230 dyrektorów i nauczycieli – mówi Andrzej Pietrucha, Prezes Fundacji BOŚ. Jakie są wnioski? W większości szkół funkcjonują stołówki szkolne. Większość z nich wydaje obiady, ale nie wszystkie wydają drugie śniadania, a przecież jest to jeden z najważniejszych posiłków, ponieważ wzmacnia koncentrację podczas lekcji. Zatrważające jest natomiast to, że tylko w co dziesiątej szkole jadłospis dla dzieci układa dietetyk. W większości przypadków za jadłospis odpowiada intendent (62,4 proc.) lub kucharz (15,8 proc.), a średnia stawka żywieniowa, jeżeli chodzi o obiad dziecka, to 4,30 zł. Niestety w ponad połowie szkół (63,4 proc.) obiady nie są dofinansowywane, a jeśli już to ich dofinansowanie wynosi tylko połowę kosztów. Sklepik szkolny funkcjonuje w większości szkół (64 proc.). Zazwyczaj prowadzi go ajent (84 proc.) lub spółdzielnia uczniowska (10 proc.). Co ciekawe – co trzeci sklepik szkolny nie ma dostępu do wody bieżącej, która pozwalałaby chociażby – na umycie owoców dla dzieci.
Czas na Warszawę
W ramach projektu „Szkolne Smaki” zaplanowano dziesięć konferencji w całej Polsce, osiem z nich już się odbyło. Uczestniczyli w nich m.in. dyrektorzy szkół, nauczyciele, szkolni kucharze, a także przedstawiciele samorządów oraz dzieci, które na specjalnych warsztatach uczyły się jak przygotowywać zdrowe posiłki i łączyć produkty. Tym razem całodzienna konferencja, połączona z warsztatami kulinarnymi, zawitała do Warszawy. Partnerami ogólnopolskiej akcji są m.in.: Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Rzecznik Praw Dziecka, Ośrodek Rozwoju Edukacji, Polskie Towarzystwo Dietetyki.
Jak jest w warszawskich szkołach?
- Dyrektorzy szkół z województwa mazowieckiego, którzy zgłaszali się na naszą konferencję, musieli wypełnić szczegółową ankietę, dotyczącą kondycji stołówek i sklepików szkolnych oraz sposobów odżywiania dzieci w szkołach. W badaniu wzięło udział 230 dyrektorów i nauczycieli – mówi Andrzej Pietrucha, Prezes Fundacji BOŚ. Jakie są wnioski? W większości szkół funkcjonują stołówki szkolne. Większość z nich wydaje obiady, ale nie wszystkie wydają drugie śniadania, a przecież jest to jeden z najważniejszych posiłków, ponieważ wzmacnia koncentrację podczas lekcji. Zatrważające jest natomiast to, że tylko w co dziesiątej szkole jadłospis dla dzieci układa dietetyk. W większości przypadków za jadłospis odpowiada intendent (62,4 proc.) lub kucharz (15,8 proc.), a średnia stawka żywieniowa, jeżeli chodzi o obiad dziecka, to 4,30 zł. Niestety w ponad połowie szkół (63,4 proc.) obiady nie są dofinansowywane, a jeśli już to ich dofinansowanie wynosi tylko połowę kosztów. Sklepik szkolny funkcjonuje w większości szkół (64 proc.). Zazwyczaj prowadzi go ajent (84 proc.) lub spółdzielnia uczniowska (10 proc.). Co ciekawe – co trzeci sklepik szkolny nie ma dostępu do wody bieżącej, która pozwalałaby chociażby – na umycie owoców dla dzieci.
Skin by
Edukacja.net | Zobacz także: Forum.Studia.net






0 Komentarze