Siedem rzeczy, które robili harcerze, zanim stały się modne

Co jakiś czas pojawia się błyskotliwa innowacja czy idea, którą się wszyscy jarają. Wszyscy – poza harcerzami, którzy dopytują. “To coś nowego? To fascynujące”. [ziew] “Och tak, robimy to od 1908 roku”.

Niekiedy dochodzą wieści, ze harcerstwo, albo szerzej – skauting – są zupełnie martwe. Nieatrakcyjne dla współczesnej młodzieży i dzieci. To z pewnością wiadomości przedwczesne. Harcerstwo nie tylko jest żywe, ale i płodne jak stado australijskich królików. Mało tego, promieniuje inspiracjami, które (czasami pod inną nazwą) podbijają świat. Zafundujmy sobie mały przegląd niektórych idei.

GRYWALIZACJA albo GAMIFIKACJA. W 2010 roku New York Times ogłosił grywalizację “trendem”. To przecież fajna idea. Realizujemy cele marketingowe, sprzedażowe, szkoleniowe czy jakiekolwiek inne “grając”. Zaliczamy levele, zdobywamy kolejne punkty i nagrody. Koncepcję takiego działania wywodzi się z gier komputerowych. Jednak tysiące dzieciaków na całym świecie realizuje te cele zakładając mundury skautowe już od dziesiątków lat. Sprężają się ile wlezie, żeby móc naszyć lub przyczepić na ramieniu kolejne “merit badges” – odznaki skautowe. Polscy harcerze spotkali się z nimi po raz pierwszy w 1913 r. na skautowym zjeździe w Birmingham. Już rok później przeszczepił odznaki na grunt polski Andrzej Małkowski, twórca polskiego skautingu. Teraz zdobywają je zarówno młodsze zuchy, jak i harcerki i harcerze oraz harcerki i harcerze starsi. Zaliczanie kolejnych zadań odbywa się poprzez “harce” czyli gry różnego typu (w końcu to HARCErstwo). Każdy “mój drużynowy” oczywiście nakręcał zdrową rywalizację o to kto zdobędzie więcej i szybciej kolejne sprawności na kolejnych poziomach. Podobnie grywalizowaliśmy o stopnie zuchowe, harcerskie, starszoharcerskie oraz instruktorskie.

STORYTELLING. Od kilku lat marketerzy i PR-owcy dają się pokroić, żeby zrozumieć i nabyć umiejętność budowania ciekawej narracji, aby skutecznie dotrzeć do odbiorcy. Zbudować w jego głowie historię, która przekazuje zamierzone treści, ważne dla danej marki. Cóż, harcerze stosowali storytelling w czasach, kiedy Paweł Tkaczyk wchodził na stojąco pod dywan. Gawęda harcerska to nieodłączny element każdej zbiórki. Zresztą cała idea harcerstwa to budowanie jednej wielkiej narracji, budującej dumę z przynależności do marki sygnowanej lilijką. A klimatu do budowania narracji wywołanego kręgiem słuchaczy wokół płonącego ogniska mógłby pozazdrościć niejeden communication manager. No więc siedzieliśmy i słuchaliśmy o rycerstwie spod kresowych stanic, o Szarych Szeregach, a ponad nami wiatr szumny wiał i dębowy huczał las. Trochę brakuje wykorzystania tych technik do budowania zewnętrznego wizerunku ZHP czy ZHR, ale to już nieco inna historia.

TRENING PERSONALNY i ROZWÓJ OSOBISTY. Coach University założony przez Thomasa Leonarda czyli pierwsza szkoła coachingu, powstała w 1992 roku. To właśnie na początek lat 90-tych XX wieku plasuje się trwający do dziś rozkwit różnych technik rozwoju personalnego. Poza coachingiem modny stał się także tutoring, czy mentoring. Tymczasem techniki wykorzystywane w treningu presonalnym wykorzystywane są w harcerskie w zasadzie od samego początku, czyli od początku XX wieku. Pierwsze polskie szkoły instruktorów harcerskich powstały na początku lat 30-tych na Buczu, w Nierodzimiu i w Sromowcach Wyżnych. Obecnie Centralna Szkoła Instruktorska ZHP oraz Centralna Szkoła Instruktorska ZHR realizują kilkadziesiąt projektów rocznie, które spokojnie wpisują się w ideę treningu personalnego.

PROJECT MANAGEMENT. Jeśli interesujesz się zarządzaniem projektami, to pewnie wiesz co to SCRUM, PRINCE2 i AGILE. Może jednak warto zainteresować się także metodyką harcerską? Zapewniam, że zawiera znakomite rozwiązania na zarządzanie projektem przy ograniczonych zasobach ludzkich, finansowych i czasowych. Chcesz zobaczyć jak wygląda klasyczny brainstorming? Idź na radę drużyny i zobacz jak innowacyjne idee wykuwają się w demokratycznej dyskusji. Szukasz wzorców nowoczesnego leadership opartego na autorytecie wiedzy, a nie stanowiska? Porozmawiaj z doświadczonymi instruktorami jak to robią. Budowanie kompetentnych kadr wewnątrz organizacji? Zobacz jak wygląda ścieżka kariery zastępowy-przyboczny-drużynowy. Delegowanie kompetencji i odpowiedzialności? Proszę bardzo, to też znajdziesz w każdej sensownej drużynie harcerskiej. Jak bardzo doświadczenie zarządzania projektami wyniesione przydaje się w biznesie, można przekonać się obserwując chociażby Wyższe Szkoły Bankowe. Wyrosły na jednego z głównych graczy na rynku niepublicznego szkolnictwa wyższego, a twórcy WSB wywodzą się z legendarnej poznańskiej Błękitnej Czternastki.

SURVIVAL. Początki survivalu czyli “sposobu przetrwania” w “przepięknych okolicznościach przyrody” wiąże się z rozwojem militarnych szkoleń w okresie wojny w Korei. Zatem chronologicznie lądujemy w latach 50-tych XX wieku. Gdyby natomiast jakiś podróżnik w czasie cofnął się w czasie o kolejne pół wieku, mógłby wylądować na innej wojnie – burskiej. Generał Robert Baden-Powell uprawiał tam z powodzeniem survival, szkoląc korpus kadetów. To właśnie wtedy miał wpaść na pomysł stworzenia skautingu. “Scout” to inaczej zwiadowca, który musi przetrwać w nawet najbardziej niesprzyjających okolicznościach. Nic więc dziwnego, że takie idee i techniki, jak “puszczaństwo” (ang. Woodcraft) czy “pionierka” od samego początku są wprowadzane w życie przez skautów i harcerzy. A teoretycy survivalu zgodnie przyznają, że także wśród nich trzeba szukać źródeł dzisiejszych popularnych szkół przetrwania. W naszej drużynie harcerskiej z zacięciem godnym lepszej sprawy uczyliśmy się rozpalać ognisko w deszczu czy na śniegu. Wcinaliśmy liście brzozy i korzenie tataraku. Szliśmy w las wyposażeni jedynie w nóż fiński i pałatkę, żeby “surwiwalować” na całego.

GRY MIEJSKIE. Za pierwszą w Polsce grę miejską z prawdziwego zdarzenia uznaje się Urban Playground, który wystartował w 2005 roku. Biegamy wśród ulic, zaliczamy kolejne zadania. Co mi to przypomina? Może miejskie gry terenowe, w których uczestniczyłem już 20 lat wcześniej? Na przykład takie, jak Wielka Gra Wojenna Perkun organizowana przez 37 SDH Bractwo Kruka i Kojota czy Bieg Nocny Śladami Historii, zwany potocznie “Biegiem Krzemienia”. Sam zresztą uważam się za jednego z dumnych ojców Biegu Nocnego o Buławę 174 PDH „HETMAN”, którego już 30. edycja odbyła się w zeszłym roku.

WALKA Z WYKLUCZENIEM SPOŁECZNYM. Terminu “wykluczenie społeczne” po raz pierwszy użył francuski minister dobrobytu społecznego Rémi Lenoir w 1974. Dopiero w 1990 roku pojawił się w oficjalnym dokumencie Komisji Europejskiej dotyczącym programu walki z ubóstwem. Tymczasem walka z wykluczeniem społecznym wpisana jest w ideę skautową i harcerską od samego początku. Za początek skautingu uznaje się przecież obóz na wyspie Brownsea. Generał Baden-Powell zabrał na niego dzieci swoich przyjaciół z wyższych sfer, uczniów ekskluzywnych szkół Harrow i Eton oraz w przeważającej większości uczniów ze szkół podmiejskich, zaniedbane wychowawczo dzieci robotników i chłopów. I od zawsze było tak, że dla wielu dzieciaków z rodzin “trudnych” drużyna zuchowa czy harcerska jest idealnym miejscem do socjalizowania, nauki zdrowej przedsiębiorczości, altruizmu, współpracy z rówieśnikami, motywacji wewnętrznej, obserwowania relacji z sensownym autorytetem, dostrzegania atrakcyjnej alternatywy dla mało rozwojowego domowego stylu życia. Najbardziej świetlaną przyszłość idei harcerskiej dostrzegam właśnie w środowiskach, gdzie wykluczenie społeczne jest największym problemem.

Sebastian Szczęsny, phm

Komentarze

Komentarze