Felietony i recenzje

Warto poznać smoka imieniem Roar

Każdy rodzic kilkulatka zna: Szczerbatka – przyjaciela Czkawki, Smoczycę – przyjaciółkę Szreka, Spike – przyjeciela wszystkich Kucyków. Do tego dochodzi cała galeria smoków mitycznych i bajkowych: Mlekopij, Wawelski, Bazyliszek. Czy warto mnożyć byty i wymyślać kolejne byty? Roar z Teatru Animacji udowadnia, że ma to sens.
Nie ukrywam, że byłem pełen obaw idąc na spektakl “Smoki” …

Felietony i recenzje

Szczepienie dzieci i inne bzdury, czyli rozmnażanie “wielepiejów” – TataF

Jestem rodzicem i wiem lepiej. Wiem lepiej od pediatry, że lepiej nie szczepić dzieci. Obowiązek szczepień to tylko spisek koncernów farmaceutycznych. Wiem lepiej od pedagogów, że szkoła jest szkodliwa dla sześciolatków. Obniżenie wieku szkolnego to tylko knowania polityków. Wiem lepiej, że moje dziecko może bezpiecznie jechać samochodem bez fotelika. Obowiązek ich posiadania to efekt lobbingu …

Felietony i recenzje

Lubię wielkanocnego królika – TataF

Dzięki rekolekcjom wielkopostnym w szkole mojej córki dowiedziałem się o Aksamitnym Króliku. A raczej dzięki temu, że kiedy wierzące dzieci miały zajęcia religijne, nauczycielka etyki prowadziła zajęcia dla dla dzieci niewierzących . Można zatem przygotować rekolekcje szkolne tak, żeby nie ucierpiało żadne dziecko. Cierpi tylko sumienie innowierczych i ateistycznych nauczycieli. A w polskiej oświacie zaczął …

Felietony i recenzje

Religia czy ekologia? A może indiańska historia? – TataF

W szkolnym konkursie wiedzy ekologicznej pojawiło się pytanie o świętego – patrona ekologów. Oburzyli się ateiści. A powinni podnieść krzyk indianiści.
Czytelnicy TataF wiedzą już dobrze, że F jest niewierząca, podobnie jak rodzice. Mało tego, autor niniejszego tekstu jest zwolennikiem laickiej szkoły, w której szanuje się w praktyce światopogląd i emocje niewierzących. Jestem przeciwko rekolekcjom w …

Felietony i recenzje

Walka z epidemią szkołoanginy – recenzja filmu “Niesforny Bram”

“Szkołoangina” to fajny wyraz, nadaje się do zeszytu Brama z ciekawymi wyrazami . Podobnie jak nazwisko nauczyciela – pana P.Rybki. Niestety szkoła do której trafił chłopiec za nic w świecie nie nadaje się do zeszytu z fajnymi wynalazkami. To ona wywołuje ową “szkołoanginę” za sprawą wychowawcy. Niestety chorobie ulegają także rodzice pierwszoklasisty.

Felietony i recenzje

Dojrzewanie ma kolor czerwony – recenzja spektaklu „Olbrzymek”

Shrek jest łagodnym ogrem, który prędzej odgryzłby sobie palec, niż skrzywdził Osła, zajączka albo i wilka. Jednak ogrowi ze sztuki Suzanne Lebeau bliżej jest do okrutnych stworów z opowieści Braci Grimm, niż do kreskówek DreamWorks. Spektakl „Olbrzymek” na deskach poznańskiej Sceny Wspólnej stanowczo nie jest bajeczką dla małych dzieci. A w przypadku większych widzów – …

Felietony i recenzje

Laurka z tygrysami na Dzień Dziecka – TataF

Czasami powtarzam, że zawsze będę zadowolony z losu mojego dziecka, jeśli F jako dorosła kobieta będzie się czuła szczęśliwa i spełniona. Nawet jeśli będzie fryzjerką, krawcową, sprzątaczką albo sprzedawczynią w supermarkecie. Pod warunkiem, że najpierw skończy studia prawnicze. Żart jest mało śmieszny, ale wiele mówi o aspiracjach rodziców z wyższym wykształceniem wobec rosnących dzieci. I …

Felietony i recenzje

Portret niby-mamy, czyli o adopcji w szkole. TataF

Niekompetencja – to pierwsze słowo, które nasuwa się po przeczytaniu opowiadania „Portret mamy” wchodzącego w skład “darmowego” podręcznika dla pierwszaków. Przynajmniej nasuwa się osobom znającym realia rodzicielstwa adopcyjnego i rodzin zastępczych. Autorka materiału Anna Onichimowska chciała dobrze, a wyszło jak zawsze. A wystarczyło sięgnąć do realiów i twórczo je wykorzystać.

Felietony i recenzje

Reportaż z fabryki zła – recenzja filmu “Syn Szawła”

Jeśli ktoś będzie szukał autora ekranizacji opowiadań obozowych Tadeusza Borowskiego, powinien koniecznie zatrudnić László Nemesa. Ten sam poziom emocjonalnego wyczerpania w sytuacji krańcowej można odnaleźć w debiucie węgierskiego reżysera. “Syn Szawła” to historia więźnia, którego nagły impuls wyrywa ze stanu zmuzułmanienia i wpędza w obsesję. A w tle nieprzerwanie działa linia produkcyjna przerabiająca ludzkie “sztuki” …