Dzieje głupoty w Polsce międzywojennej – recenzja książki „Jakie piękne samobójstwo” R. Ziemkiewicza

Dzieje głupoty w Polsce międzywojennej - recenzja książki "Jakie piękne samobójstwo" R. Ziemkiewicza
Polskie społeczeństwo było przekonane, że wojna na pewno wybuchnie, a rządzące elity pewne, że Hitler się wystraszy i ustąpi. Tak w największym skrócie wygląda diagnoza przyczyn klęski wrześniowej w 1939 roku zawarta w książce “Jakie piękne samobójstwo” Rafała Ziemkiewicza.

Polskie społeczeństwo było przekonane, że wojna na pewno wybuchnie, a rządzące elity pewne, że Hitler się wystraszy i ustąpi. Tak w największym skrócie wygląda diagnoza przyczyn klęski wrześniowej w 1939 roku zawarta w książce “Jakie piękne samobójstwo” Rafała Ziemkiewicza.

Jeśli ktoś jest przekonany, że znany publicysta i pisarz Rafał Ziemkiewicz włączył się najnowszą publikacją w trwającą kampanię wyborczą do Europarlamentu, to jest w głębokim błędzie. Nie ma tutaj także ani słowa o Adamie Michniku, Salonie, III RP, Kaczyńskim i Tusku. A zarazem jest to książka głęboko współczesna. To memento przed największym zagrożeniem, jakie czyha na Polaków. Przed krótkowzrocznością, swarliwością nawet w obliczu największego zagrożenia oraz posługiwania się wańkowiczowskim “chciejstwem” tam, gdzie konieczna jest chłodna analiza faktycznej sytuacji.

Jeszcze przed oficjalną premierą książka wywołała spór recenzentów. Publikowano w mediach “najbardziej pikantne” fragmenty – jak ten o zazdroszczeniu Francuzom rządów Vichy, które utraciły honor rzekomo bezcenny życiu ludzi, narodów i państw. Za cenę ocalenia potencjału ludzkiego kraju. Atakowano pojedyncze tezy – jak te, że w 1939 roku można było ustąpić przed żądaniami Hitlera. Zdarzają się sprostowania drobnych pomyłek w chronologii, jednak podkreślane jest mocne oparcie wywodów w faktografii.

Zatem o czym jest “Jakie piękne samobójstwo”? Autor zadaje w nim kilka pytań na które stara się odpowiedzieć na 400 stronach książki. Dlaczego Hitler zaatakował Polskę w 1939 roku? Czy można było tego uniknąć? Na ile samodzielny w decyzjach był rząd Sikorskiego i kolejne rządy emigracyjne? Dlaczego mimo udziału w koalicji aliantów, de facto znaleźliśmy się w obozie pokonanych? Analizuje proces odzyskania niepodległości sięgając do powodów jej utraty przez I Rzeczpospolitą. Śledzi mechanizmy polityczne i społeczne kształtujące rzeczywistość po 1918 roku – zarówno przed ,jak i po Zamachu Majowym. Skupia się zwłaszcza na polityce zagranicznej po dojściu Hitlera do władzy, kiedy nastąpił zwrot w niemieckiej polityce zagranicznej kwestionującej wcześniej samo istnienie Polski. Rozważa teoretyczne możliwości, jakie na różnych etapach rozwoju sytuacji międzynarodowej rysowały się przed polskimi rządami. Wreszcie przygląda się decyzjom polskich władz po Klęsce Wrześniowej. I diagnoza jest okrutna. Przyczyna najważniejsza wszelkich porażek tkwiła w nas samych.

Autor nie oszczędza ani elit – zarówno rządzących, jak i opozycyjnych, jak i społeczeństwa. Największe oskarżenie pada pod adresem rządzącej po śmierci Piłsudskiego trójcy: prezydenta Ignacego Mościckiego, marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza odpowiedzialnego za armię i jedynowładcę polskiej polityki zagranicznej ministra Józefa Becka. To ich rozrośnięte ego rysujące miraż mocarstwowej Rzeczypospolitej prowadziło Ziemkiewicza do błędnej polityki znajdującej finał na zaleszczykowskiej szosie. Ważne są chociażby zarzuty polityki Becka w odniesieniu do sprowokowania niemieckiego ataku najpierw na Polskę, a nie jej sojuszników. Że bez sensu było najpierw migdalić się do Hitlera, łudząc go wizją współpracy, a potem odrzucić taką możliwość opierając się na mirażach pomocy Francji i Wielkiej Brytanii. Trzeba było albo od początku powiedzieć twardo “nie” z całym “dobrodziejstwem inwentarza”, albo ustąpić czekając na dalszy rozwój sytuacji i intensywnie się zbrojąc.

“Jakie piękne samobójstwo” nie jest książką stricte historyczną. Niewiele jest tutaj opisanych szczegółowo zdarzeń, autor wspominając je domyślnie zakłada, że większości czytelników są one znane. Obawiam się tylko, na ile przy obecnym zakresie materiałów w liceach dotyczących historii Dwudziestolecia i II Wojny Światowej będzie to książka, jaką mogą przeczytać tegoroczni maturzyści. Na ile będą dla nich jasne chociażby sformułowania odnoszące się do faktów pośrednio – chociażby “Lwów Polska zdobyła siłą, a Wilno podstępem”. Mam nadzieję, że będą wiedzieli przynajmniej co kryje się pod sformułowaniami typu Linia Curzona czy Przewrót Majowy.

Oczywiście znajdziemy w książce fakty, z których część jest mało znana nawet absolwentom studiów historycznych. Chociażby ten, że Związek Sowiecki miał potężną liczbę 300 okrętów podwodnych budowanych w latach 30-tych. Dla porównania słynne Wilcze Stada liczyły około 50 u-bootów jednorazowo gotowych do wykorzystania. Znajdziemy w książce za to analizę związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy zdarzeniami. Na przykład wyjaśnienie, do czego tak duża flota podwodna mogła być potrzebna Stalinowi – skoro przy ówczesnym potencjale portów sowieckich i kontrolowanych wód, były one nie do wykorzystania.

Czym więc jest praca Ziemkiewicza? Jest to publicystyka historyczna i to jedna z lepszych, jaką czytałem. Najwybitniejsza polska publicystyka historyczna moim skromnym zdaniem wyszła spod pióra Stanisława Cata Mackiewicza. Jego “Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939” to istny majstersztyk. Pisana na wygnaniu w Londyniszczu, w niełasce rządzącej ekipy Sikorskiego, jest jednym wielkim oskarżeniem Piłsudczyków, z którymi sam Mackiewicz się utożsamiał. Piękna polszczyzna, jadowite diagnozy i obiektywne spojrzenie na historię dwudziestolecia, nawet wbrew zastałym opiniom i partykularnym interesom własnego obozu politycznego. I książka Ziemkiewicza nasuwa zarówno myśl o “Historiii…” jak i o innym, najbardziej chyba znanym pamflecie – “Dziejach głupoty w Polsce” Aleksandra Bocheńskiego.

Postacie Cata Mackiewicza, braci Bocheńskich i innych postaci publicznych z ich kręgu pojawiaja się zresztą też na stronach pamfletu Ziemkiewicza. Są jednymi z niewielu pozytywnych postaci przewijających się przez kadry ziemkiewiczowskiej kamery śledzącej życie polityczne dwudziestolecia międzywojennego. To ci zdroworozsądkowi publicysci, którzy byli zamilczani przez cenzurę i osadzani w Berezie przez dbającą o “państwotwórczą propagandę”.

Autor unika w toku swych rozważań za wszelką cenę odniesień do współczesności. Dopiero na zakończenie zauważa z ubolewaniem, że pewne zjawiska są obecne i dzisiaj – chociażby skala protekcji, sekciarstwo i wynoszenia ponad miarę postaci publicznych ponad skalę ich możliwości. I tutaj pozostaje mi zgodzić się z Ziemkiewiczem – żeby budować sensowną przyszłość musimy wyciągnąć wnioski z historii. Odrzucając mity o przeszłości – zarówno te chlubne, jak i haniebne.

Sebastian Szczęsny

Tytuł: Jakie piękne samobójstwo?
Autor: Rafał A. Ziemkiewicz
Wydawnictwo: Fabryka Słów , Maj 2014
ISBN: 978-83-7574-105-6
Liczba stron: 400
Oprawa: twarda

Comments

comments