Dunark to nie Fantazja. Recenzja filmu

W królewskiej sypialni służka znajduje zalane krwią ciała władcy, jego brzemienej żony i dziecka. Możemy spodziewać się jeszcze bratobójców, cudzołożenia, zdradzieckiego wbijania miecza w plecy i egzekucji przy wykorzystaniu smoków. To jednak nie “Gra o tron”, a duński film “Wszystkowidząca”, dozwolony od lat 11.

Sam nie wiem czego spodziewałem się, idąc na seans “Wszystkowidzącej” z dziewięcioletnią córką. Chyba najbardziej oczekiwałem pogodnej fantazji w stylu “Willow” albo “Neverending Story”. Przecież wszyscy znamy na pęczki takich takich opowieści o władcy uzurpatorze i o ratującym świat dzielnym dziecku obdar\zonym magiczną mocą. Jednak mamy inną epokę w kinie i innych młodych widzów, niż 20 lat temu. Ostrzegam, że nawet nieuprzedzeni dorośli widzowie mogą przeżyć szok grozy podczas seansu.

Nie wytresujesz smoka
Zamiast nieco onirycznej Fantazji z marzeń Bastiana, trafiamy stopami wprost we wzięty z nocnych koszmarów rynsztok zamku Dunark. Razem z jedenastoletnią Diną (bardzo naturalna Rebecca Emilie Sattrup) wpadamy tam w niezłe tarapaty. Musimy zmagać się z darem, który jest jednocześnie przekleństwem. Dziewczynka potrafi zajrzeć rozmówcy przez oczy w duszę, żeby uzmysłowić mu wszystkie najwstydliwsze sekrety oraz samemu je zobaczyć. Dina jest obdarzona magiczną mocą za sprawą matki Melussiny (nieco bezbarwna Maria Bonnevie). Stąd oryginalny duński i anglojęzyczny tytuł filmu – Skammerens datter / The Shamers Daughter czyli “Córka Wstydki”. Obie bohaterki dostają się w wir walki o władze dwóch sił – panującego rodu Raven i aspirującego do tronu lorda Drakana z rodu Smoków. Grający tego ostatniego Peter Plaugborg to prawdziwy czarny charakter, który spokojnie może stanąć w filmowym imaginarium obok Ramsaya Boltona z “Gry o Tron”. Także filmowe smoki przywodzą na myśl znaną sagę serialową. Pojawiają się na ekranie we własnych aligatoropodobnych cielskach i nic a nic nie kojarzą się ze Szczerbatkiem czy resztą gadziej menażerii z “Jak wytresować smoka”. Już prędzej dostrzegamy pokrewieństwo z pupilami Daenerys Targaryen.

Strach się bać
Skojarzeń Dunarku z krainą Westeros jest więcej. Przede wszystkim w warstwie fabularnej. Nie zostanie nam oszczędzone nic, co znamy z “dorosłych” sag fantasy: krwawa śmierć, tortury, zdrada, krzywoprzysięstwo, królobójstwo i co tam jeszcze przychodzi nam do głowy. Trzeba jednak przyznać, że większość naprawdę drastycznych sytuacji pojawia się poza ekranem. Widzimy reakcję bohaterów na coś, co pozostaje poza kadrem lub w ich ustach pojawia opis budzących zgrozę wydarzeń. Jednak mimo to nie jest to film dla grzecznych dzieci przyzwyczajonych do łagodności kanału telewizyjnego ABC. Widziałem, że część młodych widzów opuściła salę kinową przed końcem seansu. Inne dzieciaki – jak moja córka – patrzyły z wypiekami na ekran, doznając – może po raz pierwszy – emocji związanych z przyjemnością bania się w kinie.

Kolejna zbieżność opowieści o Dinie z “GoT”, to sposób obrazowania paraśredniowiecznego świata i jego filmowania. Nie będą nam dane cukierkowe klimaty z poczciwych “Krzyżaków”. Ojczyzna Diny to piękny świat (“Wszystkowidząca” rozgrywa się w górskich plenerach czeskich i morskich islandzkich), ale mroczny i zimny. Z brudem za dziecięcymi paznokciami i kołtunem we włosach.

Wreszcie zarówno “Gra o Tron”, jak i “Wszystkowidząca” to ekranizacje poczytnych sag literackich. Cykl “Shamer Chronicles” autorstwa duńskiej autorki powieści fantasy i kryminałów Lene Kaaberbol liczy w sumie cztery tomy. Pierwsze dwa zostały wydane w Polsce dziesięć lat temu jako “Córka Zawistnicy” i “ Niezwykły dar Diny”. Nie zawojowały rynku młodzieżowej fantasy w przeciwieństwie do np. serii “Eragorn”. Przyznam, że po obejrzeniu filmu chętnie poszukamy z córką powieści gdzieś w bibliotekach i antykwariatach, bo nie są dostępne nawet na serwisach aukcyjnych.

Duńczycy wychowują inaczej
W Danii film został dopuszczony do emisji dla widzów od 11 roku życia. Obejrzało go tam 125 tys. osób (siódme miejsce w rankingu popularności premier i 5,8 mln dolarów ze sprzedaży biletów). Zapewne wynika to w dużej mierze z popularności książkowej sagi. Mam jednak wrażenie, że w Polsce wpuszczenie filmu do powszechnej dystrybucji nie przyniosłoby sukcesu frekwencyjnego z innego powodu. To inna kwestia wrażliwości rodziców. Już po przeczytaniu niniejszego opisu wielu z nich uzna, że to pozycja “nie dla moich dzieci”.

Myślę, że młodzi widzowie odbierają to trochę inaczej. Dziewczynki i chłopcy w pewnym wieku bez problemów oswajają się z drastycznością. Jak mi tłumaczył reżyser “Wszystkowidzącej” Kenneth Kainz, od zawsze oswajamy się w dzieciństwie z nocnymi koszmarami właśnie dzięki budzącym strach baśniom. Dania ma pod tym względem spore zasługi, że wspomnimy “Czerwone pantofelki” J.Ch. Andersena, gdzie nie mogąca przestać tańczyć dziewczynka prosiła kata o obcięcie stóp siekierą. A i współcześnie poziom serwowanych dzieciom drastyczności jest w Danii ciut większy. Pamiętamy uczniów przyglądających się sekcji zwłok lwa w ogrodzie zoologicznym w Odensee i co wtedy pomyśleliśmy o dorosłych, prawda?.

Nie wiem, co o myśleć o rodzinnym oglądaniu “Wszystkowidzącej”. Moja dusza polskiego ojca wzbrania się przed takim serwowaniem dzieciakom drastyczności na ekranie. Pewnie gdybym wcześniej sam obejrzał film, to bym dwa razy się zastanowił, zanim bym zabrał na niego córkę. Jednak jej reakcja na “Wszystkowidzącą” wskazuje, że może moje obawy są płonne. Rozmawiałem z nią i nie wydaje się, aby miała budzić się w nocy z krzykiem. Bała się, ale pewnie nie bardziej, niż my dorośli na horrorach Wesa Cravena. Ważne, że zrozumiała przesłanie filmu – czasami pewne rzeczy robimy ze wstydu. Czasami złe, a czasami dobre. Zatem pójdziemy na pewno na zapowiadaną ekranizację drugiej części sagi o córce Wstydki. Ze wspólnym oglądaniem “Gry o Tron” jednak jeszcze zaczekam kilka lat.

Film można oglądać podczas Międzynarodowy Festiwal Filmów Młodego Widza Ale Kino w Poznaniu.

tytuł: Wszystkowidząca (Skammerens datter / The Shamers Daughter)
reżyseria: Kenneth Kainz
scenariusz: Anders Thomas Jensen na podstawie powieści Lene Kaaberbøl
zdjęcia: Lasse Frank Johannessen
muzyka: Jeppe Kaas
czas trwania: 1 godz. 36 min.
produkcja: Dania, 2015
obsada: Rebecca Emilie Sattrup (Dina), Maria Bonnevie (Melussina, matka Diny), (Peter Plaugborg) Drakan, Jakob Oftebro (Nicodemus), Søren Malling (Mistrz Broni)

Comments

comments